Analiza teoretyczna
Powyżej częstotliwości sygnału i jego obwiedni rzędu kilkudziesięciu $\text{Hz}$, napięcie zasilacza stabilizuje się na poziomie odpowiadającym średniemu poborowi prądu. Analiza będzie dotyczyła właśnie tego zakresu częstotliwości. Nie należy mylić tego z większą mocą muzyczną, która wynika m.in. z wahań napięcia zasilacza w takt rytmów muzyki (w nadajnikach radiowych SSB określana jako PEP).
Sygnał testowy charakteryzuje się pewnym kształtem, z którego wynikają wartości mocy średniej obwiedni $P_\text{sr}$ oraz mocy szczytowej obwiedni $P_\text{szczyt}$, przy czym
$$n = {P_\text{sr} \over P_\text{szczyt}}, \quad 0 < n \leq 1 \tag{1}$$
Dla sinusoidy będzie $n = 1$.
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że dla danego sygnału o $n < 1$ maksymalna moc wyjściowa wzmacniacza wyniesie $n P_\text{max}$, gdzie $P_\text{max}$ jest maksymalną mocą podaną przez producenta wzmacniacza. Okazuje się jednak, że będzie ona większa, gdyż większe będzie też napięcie zasilacza. Wyrazi się ona zależnością
$$\boxed{P_\text{sr max} = {E^2 n R_\text{obc} \over (\sqrt{n} R_\text{g} + R_\text{obc})^2}} \tag{2}$$
gdzie:
$R_\text{obc}$ – rezystancja obciążenia wzmacniacza,
$E$ – SEM generatora zastępczego, której wartość jest powiązana z SEM zasilacza,
$R_\text{g}$ – rezystancja wewnętrzna generatora zastępczego – powiązana z rezystancją wewnętrzną zasilacza.
Wielkości $E$ oraz $R_\text{g}$ można oszacować. Mianowicie często producent podaje różne maksymalne moce wzmacniacza w zależności od $R_\text{obc}$. To, że dla większej rezystancji moc ta jest większa niż wynikałoby to z prawa Ohma, jest skutkiem właśnie podskoku napięcia zasilacza. Wystarczy dla dwóch tak podanych mocy i rezystancji wyznaczyć napięcie
$$U_i = \sqrt{P_i R_{\text{obc}i}} \,, \quad i = 1, 2 \tag{3}$$
następnie podstawić do wzorów:
$$E = {U_1 U_2 (R_\text{obc1} - R_\text{obc2}) \over R_\text{obc1}U_2 - R_\text{obc2}U_1} \tag{4}$$
$$R_\text{g} = {R_\text{obc1}R_\text{obc2}(U_1 - U_2) \over R_\text{obc1}U_2 - R_\text{obc2}U_1} \tag{5}$$